Przypomniał sobie o mnie stary znajomy i stwierdzili razem z narzeczoną, że to ja mam sfotografować ich ślub. Bardzo cieszę się, że mnie wybrali, gdyż była to jedna z zabawniejszych uroczystości tego typu. Uśmiech prawie wcale nie znikał z ich twarzy, mimo lekkiego stresiku pozwalali sobie także na żarty i psoty
Oby tak wesoło i z uśmiechem szli razem przez życie każdego dnia.
Stało się… spotkałam na swej drodze anioła…
Patrycja ma nie tylko anielski wygląd ale także wspaniałą osobowość. To była czysta przyjemność ją fotografować. Fotografom z Trójmiasta mam tylko jedno do powiedzenia – radzę szybciutko ustawić się w kolejce
Stópek do zdjęcia użyczyła Oliwcia

Tak sobie chodzę i pstrykam… pstryk pstryk
Wiem, że wolelibyście jakieś portrety, akty, ale ostatnio posucha w tym temacie. Tak więc zapodaję ślimaczki, robaczki co by znowu nie nastąpił zgon na blogu…
Deszczowy spacer po Sopocie. Niby zimno, mokro ale jednak jakoś odświeżająco. Na tyle, że aż zachęciło mnie to do zrobienia kilku zdjęć…
Efekty oceńcie sami.
Nadążyć za nią nie sposób, dobrze chociaż, że lubi obiektyw do którego cudownie się śmieje. Dobrze też, że czasem się “zawiesza”, zamyśla i można zrobić jej kilka zdjęć.
Uwielbiam fotografować dzieci…
Moja szwagierka lada dzień spodziewa się narodzin syna i nareszcie udało mi się namówić ją na malutką sesję z brzuszkiem
Oto efekty: