








i jeszcze kilka, a co tam


to najpiękniejsza suknia jaką w życiu widziałam, sama w sobie jest dziełem sztuki a co dopiero na pięknej kobiecie…











i jeszcze kilka, a co tam


to najpiękniejsza suknia jaką w życiu widziałam, sama w sobie jest dziełem sztuki a co dopiero na pięknej kobiecie…


Wykopałam z archiwum dawno temu popełnione na Rojku i Asi zdjęcia ślubne. Jako, że robione były lata świetlne temu jest ich tak niewiele. A szkoda…

3xW. Wspaniały ślub, wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera! Gdy Ania poprosiła mnie o sfotografowanie ich Wielkiego Dnia miałam w głowie mnóstwo pomysłów. Jednak wyszedł totalny spontan. Troszkę bo młodzi chcieli, troszkę bo okoliczności to wymusiły. Ale nie było źle, o nie, było całkiem nieźle

Zatem ciąg dalszy czas najwyższy pociągnąć:
Ślub Pchełki i Daniela był jakby wyjęty z bajki. Wszystko dobrane kolorystycznie, dopracowane do najdrobniejszego szczegółu. To była czysta przyjemność pracować dla tej Młodej Pary, tym bardziej, że Martę miałam już okazję fotografować i wychodziły z tego wspaniałe zdjęcia.
Urok Pchełki oraz poczucie humoru jej ślubnego sprawiły, iż równie ciekawe efekty przyniosła ich sesja ślubna.
Oglądam te zdjęcia już nie wiem który raz i cały czas mam “banana” na twarzy
Oto mały przedsmak na zaostrzenie apetytów…

I oczekiwany ciąg dalszy:
Przypomniał sobie o mnie stary znajomy i stwierdzili razem z narzeczoną, że to ja mam sfotografować ich ślub. Bardzo cieszę się, że mnie wybrali, gdyż była to jedna z zabawniejszych uroczystości tego typu. Uśmiech prawie wcale nie znikał z ich twarzy, mimo lekkiego stresiku pozwalali sobie także na żarty i psoty
Oby tak wesoło i z uśmiechem szli razem przez życie każdego dnia.
Dwie siostrzyczki jednego dnia świętowały. Starsza miała urodzinki, młodsza chrzciny a ja miałam tą przyjemność być z ich rodzinką w tym dniu i wszystko obfotografować dokumentnie