Przypomniał sobie o mnie stary znajomy i stwierdzili razem z narzeczoną, że to ja mam sfotografować ich ślub. Bardzo cieszę się, że mnie wybrali, gdyż była to jedna z zabawniejszych uroczystości tego typu. Uśmiech prawie wcale nie znikał z ich twarzy, mimo lekkiego stresiku pozwalali sobie także na żarty i psoty
Oby tak wesoło i z uśmiechem szli razem przez życie każdego dnia.



















































