








i jeszcze kilka, a co tam


to najpiękniejsza suknia jaką w życiu widziałam, sama w sobie jest dziełem sztuki a co dopiero na pięknej kobiecie…











i jeszcze kilka, a co tam


to najpiękniejsza suknia jaką w życiu widziałam, sama w sobie jest dziełem sztuki a co dopiero na pięknej kobiecie…


Zapraszam do poczytania:
SESJA ZA DARMO U DOBREGO FOTOGRAFA!
Piotrze, dziękuję za to, że jesteś
Wykopałam z archiwum dawno temu popełnione na Rojku i Asi zdjęcia ślubne. Jako, że robione były lata świetlne temu jest ich tak niewiele. A szkoda…

3xW. Wspaniały ślub, wspaniali ludzie, wspaniała atmosfera! Gdy Ania poprosiła mnie o sfotografowanie ich Wielkiego Dnia miałam w głowie mnóstwo pomysłów. Jednak wyszedł totalny spontan. Troszkę bo młodzi chcieli, troszkę bo okoliczności to wymusiły. Ale nie było źle, o nie, było całkiem nieźle

Zatem ciąg dalszy czas najwyższy pociągnąć:
Ślub Pchełki i Daniela był jakby wyjęty z bajki. Wszystko dobrane kolorystycznie, dopracowane do najdrobniejszego szczegółu. To była czysta przyjemność pracować dla tej Młodej Pary, tym bardziej, że Martę miałam już okazję fotografować i wychodziły z tego wspaniałe zdjęcia.
Urok Pchełki oraz poczucie humoru jej ślubnego sprawiły, iż równie ciekawe efekty przyniosła ich sesja ślubna.
Oglądam te zdjęcia już nie wiem który raz i cały czas mam “banana” na twarzy
Oto mały przedsmak na zaostrzenie apetytów…

I oczekiwany ciąg dalszy:
Bardzo lubię wracać we wspomnieniach do tych modelek, które mam przyjemność fotografować od lat, razem z nimi przypominać sobie w jakich okolicznościach się poznałyśmy, a wreszcie fotografować je na nowo, inne już, zmienione czasem, lecz nadal piękne…
A niebawem kolejne takie wspomnienie, tym razem jednak będzie to sesja ślubna
Noo… to była mega sesja…. dopiero skończyłam obróbkę najciekawszych zdjęć. A że co chwilę ktoś mnie molestuje o efekty to wrzucam
Miłego oglądania.
Moja muza zalicza kolejny wielki powrót. Na razie jedno zdjęcie na zachętę
Cdn…

Kto już widział, ten wie, że te zdjęcia już były, ale “nago” bez obróbki. Miałam chwilę więc nad nimi posiedziałam, podopieszczałam i wrzucam teraz już gotowe.
Sylwia dziękuję Ci za możliwość uwiecznienia Twojej urody.
Renatko, Tobie dzięki za doświecanie i lanie wody hihi
Taaak, jednak te z “deszczykiem” chyba najbardziej mi się udały